Links
kurs pozycjonowania stron
Części Peugeot
betterware
łóżka sypialnie
Archive for May, 2010
Skolimowski dla „Gazety” o Hopperze

Zabijanie do piętnastej
Nie mają koszmarów. Nie popadają w alkoholizm. Pewnego dnia wyszli z więzienia, wrócili do rodzin i z powrotem zaczęli uprawiać pole. Sprawcy ludobójstwa w Ruandzie. Rozmowa z Jeanem Hatzfeldem, laureatem I edycji Nagrody im. Ryszarda Kapuścińskiego
Konstruujemy bombkę
- Hip-hop i sampling były czymś nowym, w co można było uciec, zbuntować się i pokazać tacie, że my mamy własną bajkę. Ale gitarowego brudu nam trochę brakowało. Rozmowa z Fiszem
Migawki z MACRO
Podczas weekendu na trzy dni otwarte zostało nowe Rzymskie Muzeum Sztuki Współczesnej MACRO. - Rzym to miasto, które długo spało i nagle postanowiło się przebudzić - mówi autorka projektu Odile Decq.
Łotysze triumfują na Kontakcie
Spektakle „Marta z Błękitnego Wzgórza” i „Dziadek” Teatru Nowego z Rygi podzieliły się nagrodą główną 20. edycji festiwalu teatralnego Kontakt w Toruniu. Alvis Hermanis, który przygotował oba przedstawienia, zdobył nagrodę dla najlepszego reżysera.
Zmarł Dennis Hopper
Amerykański aktor i reżyser, specjalista od ról szaleńców, w 1969 r. odmienił Hollywood. Nakręcony wtedy za marne 400 tys. dol. „Swobodny jeździec” o dwóch motocyklistach (Hopper i Peter Fonda) przemierzających kseonofobiczną Amerykę stał się za Atlantykiem manifestem kontrkultury wyrosłej z przemian roku 1968.
Spalone Złote Lwy
Koniunkturalne Złote Lwy dla „Różyczki” Jana Kidawy-Błońskiego. Na tle słabego konkursu w Gdyni zabłysły dwa młode filmy - „Erratum” Marka Lechkiego i „Chrzest” Marcina Wrony. Nie jest najgorzej z polskim kinem, jeśli wydaje takie talenty
Każdy więzień mówi, że jest niewinny
Rozmowa z Marcinem Wroną, reżyserem nagrodzonego w Gdyni filmu „Chrzest”
Gościnny dom pana Grabskiego
Mówi Jan Kidawa-Bloński, laureat Złotych Lwów za film „Różyczka” r
Ten werdykt skazuje polskie kino na zaścianek
Pogłoski o przewidywanym zwycięstwie „Różyczki” od pierwszego dnia festiwalu powtarzane były na zasadzie żartu. Trudno było uwierzyć w powrót do sytuacji sprzed dwóch lat, kiedy kino autorskie dostało od jurorów figę, a ze Złotymi Lwami wyjechała „Mała Moskwa” - komentuje Paweł Felis.